Gdy masz dwa koty, jedna kuweta zwykle nie wystarcza
Sprzątaj dwa razy dziennie — rano i wieczorem. Jednorazowe wybieranie raz na dobę to najczęstszy błąd, bo przez kilkanaście godzin mocz zdąży odparować i wsiąknąć w żwirek. Do wybierania używaj łopatki z sitkiem, a zebrane odchody pakuj od razu do worka i wynoś z mieszkania. Kosz na śmieci stojący obok kuwety to zaproszenie dla zapachu — nawet z pokrywką.
Jeśli kot już utknął w uchylonym oknie, nie ciągnij go na siłę. Przytrzymaj skrzydło, żeby nie zaciskało się bardziej, i powoli je otwórz. Potem oceń oddech i śluzówki — jeśli są sine lub kot dyszy, jedź do lekarza weterynarii natychmiast. Nawet jeśli po chwili wygląda dobrze, ucisk mógł uszkodzić nerwy lub kręgi. Obrażenia neurologiczne potrafią ujawnić się dopiero po kilku godzinach. Lepiej zbadać kota niepotrzebnie niż przegapić poważny uraz.
Ustawienie kuwet ma znaczenie. Nie stawiaj ich w pobliżu miski z jedzeniem ani w przejściu, gdzie koty się mijają. Każda kuweta powinna mieć co najmniej dwie drogi ucieczki. Jeśli w domu jest pies lub małe dziecko, postaw kuwetę w miejscu, do którego kot może się wycofać bez przeszkód. W mieszkaniach wielopoziomowych warto umieścić jedną kuwetę na każdym poziomie — koty nie zawsze chcą biegać po schodach, gdy muszą skorzystać.
Jak zabezpieczyć okno, żeby kot był bezpieczny Najprostsze rozwiązanie to całkowita rezygnacja z uchylania, kiedy kot jest w domu. Jeśli musisz przewietrzyć pomieszczenie, otwórz okno szeroko, ale załóż na nie siatkę sztywną lub ramkę z mocnej tkaniny. Siatka musi być napięta i przymocowana do ramy, nie tylko wciśnięta w szczelinę. Uchylne okna można też wyposażyć w blokadę, która uniemożliwia ich otwarcie na więcej niż kilka centymetrów — ale wtedy sprawdź, czy kot i tak nie próbuje wciskać łapy. Najlepiej działa zasada: okno uchylone to okno zamknięte dla kota.
Uchylona klamka okienna to dla kota zaproszenie do wypadku. Zwierzę traktuje szczelinę jako przejście, próbuje się przez nią przecisnąć i wtedy dochodzi do najgorszego. Kot, który utknie w oknie, nie może się cofnąć ani ruszyć do przodu. Ucisk na klatkę piersiową i brzuch prowadzi do uduszenia w kilka minut. To nie mit — to mechanizm, który powtarza się co roku w setkach mieszkań.
Większość osób szuka źródła nieprzyjemnego zapachu w kuchni, łazience albo koszu na śmieci, a potem i tak nic nie znajduje. Tymczasem zapach siedzi w tkaninie — w zasłonach, tapicerce, dywanie, narzucie na łóżko, a nawet w pokrowcu na deskę do prasowania. Materiał chłonie zapachy jak gąbka i oddaje je przez wiele dni, zwłaszcza gdy w pomieszczeniu jest ciepło i wilgotno. Problem w tym, że tkanina nie brudzi się na tyle, żeby ją prać, więc nikt jej nie rusza. I właśnie dlatego zapach wraca.
Najczęstszy błąd to jedna kuweta z przykrywką. Koty w niej czują się osaczone, zwłaszcza gdy w pobliżu kręci się drugi kot. Zdejmij pokrywę i sprawdź, czy sytuacja się poprawi. Kolejny błąd to sprzątanie tylko raz dziennie. Przy dwóch kotach usuwaj odchody przynajmniej dwa razy dziennie, a żwirek wymieniaj w całości co jeden do dwóch tygodni. Jeśli kot załatwia się obok kuwety, nie karz go — to nie złośliwość, tylko próba komunikacji.
Wielkość kuwety ma większe znaczenie niż jej rodzaj. Powinna być dłuższa niż kot od czubka nosa do nasady ogona. Większość dostępnych na rynku kuwet jest za mała dla dorosłego kota. Jeśli kot nie może się swobodnie obrócić, będzie wchodził niechętnie. Wysokie boki ułatwiają utrzymanie czystości, ale utrudniają dostęp starszym kotom. Żwirek wybierz taki sam we wszystkich kuwetach — nagła zmiana zapachu lub konsystencji może zniechęcić jednego z kotów.
Pierwszy powód: kot nie cofa się tyłem. Jego ciało jest zbudowane do ruchu do przodu, a nie do wycofywania się z ciasnych przestrzeni. Kiedy wchodzi w uchylone okno, napiera barkami i głową. Gdy poczuje opór, próbuje pchać dalej, zamiast się cofnąć. Szpara między skrzydłem a ramą zaciska się na szyi lub tułowiu. Zwierzę panikuje, wierzga i łapie się pazurami, co tylko pogłębia ucisk.
Zasada, która działa w większości domów Przyjmuje się, że liczba kuwet powinna być o jedną większa niż liczba kotów. Dwa koty to trzy kuwety. Brzmi to przesadnie, ale w praktyce znacznie zmniejsza napięcie. Jeśli nie masz miejsca na trzy, postaw dwie w różnych częściach mieszkania i obserwuj, czy któryś kot nie unika jednej z nich. Czasem wystarczy rozdzielić je tak, aby nie stały obok siebie. Dwie kuwety w jednym kącie to dla kota prawie to samo co jedna — nie ma możliwości ucieczki, gdy drugi kot podejdzie.
Typowy błąd to zostawianie uchylonego okna na czas nieobecności. Kot potrafi otworzyć skrzydło łapą, a potem nie umie go zamknąć. Drugi błąd to wiara, że kot „nigdy nie wskakuje na parapet”. Każdy kot wskakuje, jeśli coś go zaciekawi — ptak, owad, zapach. Trzeci błąd to siatki montowane na rzepy albo taśmę. Kot je zerwie w kilka sekund. Trwałe rozwiązanie to siatka na stelażu lub w ramie okiennej, przymocowana na stałe.
